Witajcie w Kociałkowa!

     Menu
· Strona główna
· Wiadomości prywatne

     Top10 Links
· 1: Polski Związek Jeździecki
· 2: Volta
· 3: Santer
· 4: Master Jang
· 5: Stanówka

     Na forum

 Fast shipping,great www.australiagolfset.com
 excellent product,communication and shipping
 r15 driver www.freemonster.co.uk
 thanks looks great www.thepubsthehub.co.uk
 taylormade r15
 taylormade r15 www.thepubsthehub.co.uk
 mizuno jpx850
 g30 driver for sale
 ping k15 driver www.bestgolfirons2014.com
 Mizuno JPX825 www.australiagolfset.com

Kociałkowe forum


 Derkować czy nie derkować?

Gość napisał "Chyba żadna z codziennych praktyk nie budzi tylu niewiadomych co derkowanie koni. Cześć ludzi naśmiewa się z pomysłu ubierania w cokolwiek zwierząt, szczególnie koni, część ma do tego ambiwalentny stosunek, zakładając derki tylko na specjalne okazje, zaś część drobiazgowo opatula konie od wczesnej jesieni do późnej wiosny, jakby ubierali własne dziecko przed wyjściem w śnieżycę. Co jest słuszne? Czy derka jest dobrodziejstwem czy zgubą dla koni? Jaka jest prawda?


Na pytanie ”Czy mam derkować konia?” odpowiedź brzmi „Nie”. Koń posiada własną, naturalna „derkę” z sierści, która w okresie zimowym staje się odpowiednio długa i gruba, by pozwolić koniowi przetrwać najzimniejsze dni. I jest to derka „automatyczna” która spłaszcza się lub grubieje w zależności od potrzeb. Sierść jest doskonałym izolatorem, napuszającym się gdy zajdzie taka potrzeba. Ciepło ciała ogrzewa powietrze zamknięte pomiędzy włosami tworząc tam swoisty mikroklimat.

Tylko wyjątkowe wypadki „upoważniają” nas do założenia koniowi derki. Konie sportowe, które są strzyżone dla uzyskania lepszego wyglądu, zmniejszenia pocenia, skrócenia czasu „stygnięcia” konia po treningu wymagają derkowania. Derkowania mogą wymagać także konie starsze, których słaby apetyt i /lub mniej sprawny przewód pokarmowy nie jest w stanie zapewnić odpowiedniej ilości energii do ogrzania ciała podczas złej pogody.
Konie przetransportowane z ciepłego do mroźnego klimatu również potrzebują derkowania podczas pierwszej zimy. Co prawda konie przetransportowane przed dniem równonocy jesiennej mają wystarczająco dużo czasu by „zaopatrzyć się” w grubsza okrywę szerstną, jednak mimo wszystko często nie są w stanie podczas pierwszego sezonu całkowicie zaadaptować się do nowych warunków, jak gdyby nie przyzwyczajone do mrozów „nie wiedziały” jak grubą okrywę musza wyprodukować.

Do grupy koni „derkowanych” należy dołączyć te, które są ubierane głównie dla wygody właścicieli – wszak dużo łatwiej usunąć brud i błoto z derki niż wyczesać je z gęstej zimowej sierści. Co prawda derkowanie ze względów innych niż zdrowotne nie robi koniowi krzywdy, jednak zawsze zwiększa to zakres odpowiedzialności opiekuna – jeśli decydujesz się derkowac konia, to najważniejszymi rzeczami stają się nie kolor i krój derki lecz codzienna ocena jakich zabezpieczeń twój koń potrzebuje oraz maksymalna ochrona przed podrażnieniami, otarciami i ryzykiem związanym z noszeniem derki przez konia.

Największy dyskomfort termiczny u konia wywołuje zimny wiatr i to on najszybciej powoduje ucieczkę energii wywiewając ciepło. Na drugim miejscu jest zimny deszcz, mrożący skórę poprzez zwiększenie kondukcji, spłaszczenie okrywy szerstnej i zmniejszenie jej zdolności izolacyjnych. Mroźna, lecz bezwietrzna pogoda i opady śniegu nie mają takiego wpływu na konie już przyzwyczajone do niskich temperatur. Śnieg osiada na sierści nie penetrując jej i nie odbierając ciepła. Raczej warstwa śniegu na sierści daje dodatkową ochronę tworząc swoista „derkę”. Należy pamiętać, ze w ekstremalnych warunkach szopy, wiaty, wiatrochrony lub inne formy naturalnej osłony przed wiatrem są lepszą ochroną niż końska garderoba. Jeśli już derkujesz konia by ochronić go przed wiatrem i zimnym deszczem używaj nieprzemakalnej derki, która nie nasiąknie i nie przemoczy sierści.

Konie corocznie wytwarzają dwa rodzaje okrywy włosowej, których wzrost rozpoczyna się tuz po przesileniu letnim i zimowym. Derkowanie nie zmienia tych naturalnych procesów. Inicjatorami tych zmian nie są temperatury zewnętrzne – zimowa okrywa zaczyna rosnąć jeszcze w środku lata, podczas gdy my chodzimy jeszcze w koszulkach z krótkim rękawem. W czasie, gdy zaczynamy myśleć o derkowaniu konia jego sierść zimowa jest już całkiem nieźle wykształcona. Inicjatorem tych zmian jest szyszynka reagująca na długość dnia świetlnego i wysyłająca odpowiednie sygnały do reszty ciała, by przygotowało się na sezon zimowy. W drugiej połowie sierpnia, po dwóch miesiącach skracania się dnia świetlnego u koni zaczyna postać sierść zimowa. Koń zaczyna linieć, zaś szczyt linienia przypada zwykle na okres równonocy jesiennej. Ten proces jesiennego linienia nie jest tak zauważalny jak linienie wiosenne, ponieważ okrywa włosowa letnia jest dużo cieńsza od zimowej a włosy są krótsze. Sierść zimowa składa się z włosów różnej długości – krótszych i miękkich włosów puchowych i długich włosów ościstych. Lokalny klimat ma wpływ na jakość okrywy – konie żyjące w warunkach umiarkowanych temperatur wytwarzają cieńszą i słabszą okrywę zimową niż „konie północy” narażone na działanie niskich temperatur. Zimowa sierść rośnie mniej więcej do końca roku kalendarzowego. Włosy letniej okrywy zaczynają „kiełkować” w mieszkach włosowych już w styczniu, zaś w marcu zaczyna się okres linienia wiosennego. Derkowanie konia nie zmieni tych naturalnych cykli, natomiast powoduje, ze okrywa zimowa, adaptując się do panujących pod derką warunków klimatycznych, staje się krótsza i mniej obfita. Derkowanie konia powoduje również spłaszczenie okrywy włosowej dając efekt większej gładkości i jedwabistości sierści. Jeśli więc zależy ci na krótkiej, lśniącej sierści konia rozważ uczycie derki chroniącej również szyje konia – w przeciwnym wypadku nieosłonięta derką sierść na szyi, adaptując się do chłodu, będzie typową bujną sierścią zimową.

Nie ma specyficznej techniki derkowania gwarantującej lśniącą, gładką i krótką sierść zimową. Przyjmuje się, ze aby oszukać wewnętrzny termostat konia, derkowanie należy rozpocząć w okresie późnego lata i wczesnej jesieni, gdy okrywa szerstna staje się delikatnie „zmierzwiona”. W tym czasie dni są z reguły jeszcze słoneczne i ciepłe, więc wystarczy zakładać koniowi cienką derkę na noc, zwłaszcza jeśli różnice temperatury pomiędzy dniem a nocą są znaczne. Odwrotna kolejność obwiązuje na wiosnę – najpierw „rozbieramy” konia podczas ciepłych dni a zostawiamy w derce na noc, aż temperatura w nocy nie będzie spadać poniżej 10*C.

Najważniejsze jest dopasowanie derki tak, by luźno leżała na kłębie i łopatkach, nie powodując ucisku ani obtarć w tej okolicy podczas ruchu konia i schylania się po paszę. Górna krawędź derki nie może układać się na kłębie – może leżeć powyżej lub poniżej kłębu, ale nie na nim. Niektóre derki maja na kłębie wycięcie w kształcie litery U i te mogą być bardziej odpowiednie dla koni o wysokim kłębie, inne znów zaczynają się już w połowie szyi. U koni o niskim kłębie i płaskim grzbiecie zdarza się często zsuwanie się derki na bok. Paski obejmujące tylne nogi zapobiegną całkowitemu zsunięciu się derki na bok, ale nie utrzymają jej w położeniu centralnym. Dla takich koni można dopasować obergurt by utrzymać derkę na miejscu.

Zbyt luźno dopasowane derki mogą być przyczyną obtarć. Najczęściej zdarza się to u koni o wystających łopatkach – właściciele maja wtedy tendencję do dopasowywania zbyt luźnych derek, które zsuwają się, wywierając ucisk na wystające partie łopatek. W takim przypadku lepiej jest dopasować derkę, która trzyma się wyżej, na podstawie szyi.

Prawidłowo dopasowana derka pokrywa cała kłodę konia sięgając aż do łokci. Konie o dużym obwodzie klatki piersiowej mogą wymagać „ponadwymiarowych” derek, które okryją całą kłodę. Najważniejsze dla bezpieczeństwa jest poprawne dopasowanie wszystkich zapięć. Jeśli derka posiada pas mocujący pod brzuchem powinien on być dopasowany tak, by można było między pas a brzuch konia wsunąć na płasko dłoń. Zbyt luźno dopasowany pas może być przyczyna uwięźnięcia tam końskiej nogi – zwłaszcza jeśli koń się położy. Zbyt luźno zapięte pasy okalające tylne nogi, zwisające aż do stawów skokowych, również mogą być przyczyną zaplatania się w nie konia. Najlepiej, by były zapięte na krzyż pomiędzy tylnymi nogami konia – nie powodują wtedy obtarć podudzia i zapobiegają przesuwaniu się derki na boki.

Niektóre konie są szczególnie wrażliwe na „otarcia” – i przyczyną nie jest tu źle dopasowana derka. Nawet delikatny dotyk derki może powodować u niektórych koni zmierzwienie sierści. Rozwiązaniem jest tu dopasowanie „garderoby spodniej” z rozciągliwego materiału, który zminimalizuje działania „trące” derki. Stosowane są również różne materiały ochronne podszyte pod spód derki i na jej obrzeżach – od podkładek z misia i polaru do dziecięcych pieluch. Czasem skutkuje codzienne stosowanie sprayu silikonowego do czyszczenia koni by wygładzić sierść i zmniejszyć tarcie.

Najlepszą derką jest derka wykonana z „oddychającego” materiału, pozwalająca na cyrkulację powietrza, nieprzemakalna, odpowiednio izolowana by utrzymać ciepło przy ciele konia a nie dopuścić do zabrudzenia sierści, odporna na uszkodzenia. Idzie to oczywiście w parze z odpowiednio wysoką ceną.

Jeśli różnice temperatury nie wynoszą więcej ni 10*C nie ma potrzeby zmiany derki, zwłaszcza jeśli konie przebywają w stajni lub mają wiatę czy jakakolwiek inną osłonę od deszczu i wiatru. Jeśli dobowe różnice temperatur wynoszą około 20*C, lub jeśli temperatura w nocy spada poniżej –15C potrzeba więcej derek o różnej grubości. Nawet jeśli ze względu na niewielką różnicę temperatur wystarczy jedna derka zawsze lepiej jest mieć w zapasie drugą na wypadek jej zniszczenia, przemoczenia, uszkodzenia czy chociażby konieczności uprania.

Decyzja o derkowaniu konia na czas transportu zależy od warunków pogodowych, wentylacji w środku komunikacji, ilości przewożonych koni itd. Jeśli konie przez całe życie były derkowane wymagają założenia derki także na czas transportu, jednak z reguły wystarczy im cienka derka stajenna. Nie strzyżone i nigdy nie derkowane konie raczej nie wymagają dodatkowej ochrony, jeśli środek transportu jest zabezpieczony przed wiatrem i pędem powietrza.

Objawem przegrzania konia jest jego pocenie się – najpierw koń poci się pod derką, następnie na szyi i za uszami. Najczęściej występuje to przy wypuszczenia konia w ciepły dzień w tej samej derce, którą miał na sobie podczas stosunkowo chłodnej nocy. Koń, któremu jest zimno może podnieść temperaturę swojego ciała przez ruch, ustawienie się w ciepłym, nasłonecznionym miejscu. Jeśli zaś jest mu za gorąco, a ma na sobie derkę, jedyne co może zrobić to pocić się, należy natomiast pamiętać, ze derki nieprzepuszczalne nie umożliwiają odparowania wody a co za tym idzie mimo pocenia się nie dochodzi do ochłodzenia organizmu.
W ekstremalnych warunkach chłodu dochodzi – tak jak u ludzi – do drżenia mięśni, które powoduje zwiększone wydzielanie ciepła. Konie ostrzyżone a pozostawione w niedostatecznie chroniącej je derce i bez możliwości ruchu mogą znacznie przemarznąć. Konie ubrane w ciężkie derki, w których się spocą, przy obniżeniu się temperatury przemarzną, bo ciężkie, nasiąknięte potem lub deszczem derki spłaszczają okrywę włosowa i utrzymują wilgoć przy ciele. Dreszcze występujące przez godzinę nie są zagrożeniem dla zdrowia, natomiast występujące prze kilka godzin wychłodzenie organizmu prowadzi do wyczerpania energetycznego, obniżenia temperatury i spadku odporności. Derek nie można więc uważać za dobre zabezpieczenie dla koni trzymanych w chowie bezstajennym w okresach kiepskiej i zmiennej pogody, nie są tez dobrym substytutem wiat i zadaszeń mających chronić przed wiatrem i deszczem.

Po wysiłku najlepiej jest derkować konia po jego ochłonięciu i wysuszeniu. Jeśli derka nie jest paroprzepuszczalna uwięzi parę wodna przy skórze, opóźniając proces wysychania konia i obniżania jego temperatury po wysiłku. Aby przyśpieszyć ten proces dobrze jest rozetrzeć konia choćby suchym ręcznikiem czy wiechciem słomy. Można tez przykryć konia wełnianą lub akrylową derką, która wchłania i przepuszcza wilgoć na zewnątrz. Jeśli posiadasz derkę z nieprzepuszczalnego dla pary materiału, wystarczy, ze pod derkę wepchniesz miękką słomę czy siano, które pozwoli na cyrkulację powietrza pod derką.

Autor: Arizona Żródło: www.voltahorse.pl "



 
     Pokrewne linki
· Więcej o Przysłane do nas
· Napisane przez admin


Najczęściej czytany artykuł o Przysłane do nas:
Derkować czy nie derkować?



     O Kociałkowej

     Zdjęcia losowe

     Reklama
Stajnia w Buszkówcu

     Ankieta
Jak oceniasz tę stronę?

Jest super!
Bardzo dobra!
Dobra!
Nie mam zdania.
Zła!
Bardzo zła!
Beznadziejna!



Wyniki
Ankiety

Głosów 299

     Logowanie
Pseudonim

Hasło

Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć. Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał kilka przywilejów.

     Stare artykuły
Teraz nie ma zawartości dla tego bloku.

     O użytkownikach
Członkostwo:
Ostatni: JLandis
Nowe dzisiaj: 0
Nowe wczoraj: 0
Wszystkie: 122500

Na stronie:
Gości: 12
Użytkowników: 0
Razem: 12

     Kalendarz
Grudzień 2017
  1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
No events today.




Copyright © 2004-2006 by www.kocialkowa.pl :: PHP-Nuke Copyright © 2004 by Francisco Burzi. Administrator: kocialkowa@kocialkowa.pl


Tworzenie strony: 1.61 sekund